Bractwo Gwarków
Związku Górnośląskiego
ul. Kilińskiego 15
40-060 Katowice
tel. +48 519 318 856
mail: gwarek@gwarkowie.pl
numer konta:
88 8437 0002 0010 0156 1759 0001
NIP: 6342792970
REGON: 242636992
KRS: 0000394052
PKD: 9499Z
Biuro Gwarków MD
Zygmunt Pawłowski - prezes Zarządu
tel. +48 502 163 046
Jerzy Mańka - wice prezes
tel. +48 519 318 800

Od 10 października 2011 odwiedzono nas 74585 razy.

Produkujemy: sprężarki, czujniki, urządzenia separacyjno-sterownicze, układy kontroli parametrów.
Przedsiębiorstwo Robót Górniczych „MYSŁOWICE” S.A.
41-400 Mysłowice, ul. Mikołowska 29
tel. 32/3171540
zatrudni do pracy w podziemnych zakładach górniczych:
Zwarcie, a może zaprószenie ognia? Wciąż nie wiadomo
Wydobycie w kopalni spadnie o prawie połowę
Ruda Śląska
Niemalże o połowę zostanie zmniejszone wydobycie w rudzkiej kopalni Bielszowice. Natomiast górnicy zostaną przeniesieni do innych zakładów Kompanii Węglowej. Taką decyzję podjęto po pożarze na powierzchni kopalni. Przypomnijmy: w nocy z soboty na niedzielę zapalił się i zawalił przenośnik to transportowania węgla. Nadal nie wiadomo, jaka była przyczyna zdarzenia. Prokuratura bierze pod uwagę kilka wariantów.
- Biegły, który badał miejsce po pożarze, nie był w stanie ustalić jego przyczyn - mówi Joanna Kosińska, zastępca prokuratora rejonowego z Rudy Śląskiej. -Zgromadziliśmy filmy oraz zdjęcia, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy - dodaje.
Prokuratura rozpatruje kilka możliwości. Powodem zapłonu ognia mogło być m.in. zwarcie instalacji elektrycznej. Jednak Kompania Węglowa zapewnia, że w nocy z soboty na niedzielę, kiedy doszło do pożaru, urządzenie było wyłączone. Innym z wariantów, które brane są pod uwagę, jest również zaprószenie ognia. Przed wybuchem pożaru w okolicy przenośnika prowadzone były roboty spawalnicze. - Każda z opcji zostanie przez nas przeanalizowana. Nie jesteśmy w stanie określić jednak, jak długo to potrwa - przyznaje Kosińska.
Sprawą pożaru i zawalenia się przenośnika w bielszowickiej kopalni zajmuje się również Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Jeszcze w tym tygodniu ma zebrać się specjalna komisja. - Będziemy obradować na temat przyczyn i okoliczności katastrofy budowlanej - zapowiada Piotr Karkula, dyrektor gliwickiego OUG. - Pismo w tej sprawie przekazujemy również do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.
Wyjaśnianie przyczyn pożaru może potrwać równie długo, co powrót do dotychczasowego wydobycia w KWK Bielszowice. Z powodu zawalenia się taśmociągu kopalnia musi zredukować je o ok. 40 procent, czyli z poziomu - 8,5-9 tys. ton do ok. 5 tys. ton na dobę.
Jak jednak zaznacza Kompania Węglowa - pod którą podlega kopalnia Bielszowice - redukcja wydobycia nie oznacza redukcji zatrudnienia. Około 400 górników prawdopodobnie w środę zostanie oddelegowanych do pracy w pozostałych zakładach kompanii.
Zdjęcia oraz filmy z pożaru w kopalni Bielszowice na: dziennik zachodni.pl, slask.naszemiasto.pl
***
Przerwa to czas na poprawę bezpieczeństwa pod ziemią
Rozmowa ze Zbigniewem Madejem, rzecznikiem Kompanii Węglowej SA
Kiedy powstanie nowy przenośnik?
Tego nie da się konkretnie określić. Najpierw musimy zabezpieczyć i uporządkować miejsce po pożarze. Dopiero później będziemy myśleć o budowie przenośnika.
Jak do tego czasu będzie pracować kopalnia?
Wydobycie planujemy prowadzić w części, w której jest to możliwe. Natomiast w części wyłączonej z wydobycia będą prowadzone prace profilaktyczne - m.in. wentylacyjne. KWK Bielszowice jest kopalnią metanową, więc to niezbędne.
Co będzie z pracownikami z KWK Bielszowice?
Część załogi zostanie przeniesiona do kopalni Halemba, Pokój i Knurów-Szczygłowice. Odbyły się już spotkania w tej sprawie z pracownikami. Górnicy będą pracować na tych samych zasadach, co w KWK Bielszowice. Not. JO
© copyright 2010 - 2012 Bractwo Gwarków
tel. +48 519 318 856
mail: gwarek@gwarkowie.pl
webdesign: Krioni Team
szybki kontakt
wszystkie pola są wymagane